Sprzedaż mieszkań rośnie.
Mimo kryzysu jest popyt na mieszkania i ich sprzedaż od początku roku systematycznie wzrasta. Większość potencjalnych nabywców chciałaby w lokalu zamieszkać jak najszybciej.
Na rynku pierwotnym jest wiele gotowych mieszkań, jak również tych, które mogą być oddane do użytku w krótkim czasie. Ale problemem są zaostrzone warunki przyznawania kredytów hipotecznych przez banki. Wielu klientów nie mając zdolności kredytowej musi zrezygnować ze swoich planów dotyczących kupna mieszkania. Dlatego najwięcej mieszkań sprzedaje się i kupuje na rynku wtórnym. Osoby zainteresowane kupnem mieszkania największą uwagę zwracają na jego wielkość i cenę. Powodzeniem cieszą się nieduże mieszkania, dwu – trzypokojowe o powierzchni 45 – 60 mkw. Kupujący mogą wykorzystać sytuację bo mieszkania potaniały, jest ich duża podaż i można jeszcze negocjować cenę. Ponadto wiele osób może zaciągnąć kredyt z dopłatą Skarbu Państwa do odsetek korzystając z programu „Rodzina na swoim”. Rośnie liczba sprzedanych mieszkań ponieważ więcej chętnych może dostać kredyt właśnie z państwową dopłatą. Do umowy kredytowej mogą bowiem przystąpić również osoby z najbliższej rodziny kredytobiorcy, dzięki czemu zwiększa się jego zdolność kredytowa. Ponieważ do programu „Rodzina na swoim” przystępuje coraz więcej banków i zwiększa się konkurencyjność między nimi, warunki dla kredytobiorców mogą się jeszcze polepszyć. Przewiduje się, że spadki cen mieszkań skończą się już pod koniec tego roku. Dlatego potencjalni nabywcy, którzy posiadają zdolność kredytową lub gotówkę, mogą teraz dobrze wykorzystać sytuację i wybrać atrakcyjne mieszkanie w najlepszej dzielnicy i w dobrej cenie.
EM |