Czy pożegnamy się z kredytami walutowymi?
Wszystko wskazuje na to, że kredyty hipoteczne w walutach obcych wkrótce mogą stać się niedostępne, bowiem przepisy zawarte w przedstawionym przez Komisję Nadzoru Finansowego projekcie nowelizacji rekomendacji S, są bezwzględne. Nowe regulacje mogą zastopować udzielanie kredytów walutowych przez większość banków. Według KNF, udział tych kredytów w portfelach kredytów hipotecznych poszczególnych banków nie powinien przekraczać 50%. Ponieważ obecnie udział kredytów walutowych, w niektórych bankach wynosi ponad 60%, to instytucje te powinny zrezygnować [ lub zawiesić na jakiś czas ] z kredytowania nieruchomości w euro i we franku.
Głównym celem działania KNF jest jest chronienie zarówno kredytobiorców, systemu bankowego, jak również gospodarki naszego kraju przed niebezpieczeństwem ryzyka kursowego. Wymóg ograniczenia dostępności kredytów walutowych wymusi na bankach zmianę taktyki i skoncentrowanie się na udzielaniu droższych kredytów mieszkaniowych w złotych. Również prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka chce pomóc nadzorowi finansowemu w walce z kredytami w euro i franku. Uważa on, że należy, nawet najbardziej brutalnymi metodami, zmusić Polaków do pożyczania w złotych. Według szefa NBP, tanie i łatwo dostępne kredyty walutowe stanowią zagrożenie dla całej gospodarki. Ponieważ termin wejścia w życie znowelizowanej rekomendacji S nie jest jeszcze znany, banki mają czas na przygotowanie się i dostosowanie do jej zaleceń. Okres przejściowy powinny wykorzystać zwłaszcza te banki, w których udział kredytów walutowych w portfelu kredytów hipotecznych przekracza limit 50%. Zabiegi te mogą jednak okazać się niewystarczające. Wkrótce mogą zostać przygotowane nowe regulacje, które wymuszą zaciąganie kredytów mieszkaniowych tylko w rodzimej walucie.
|