Był sobie frank... Teraz czas na euro.
Kredyty hipoteczne w euro cieszą się coraz większym zainteresowaniem potencjalnych kredytobiorców. A i banki, coraz chętniej, promują właśnie kredyt hipoteczny w tej walucie. Popularność kredytu w euro rośnie wraz z obniżaniem stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny.
Niższe oprocentowanie kredytów w euro, niż kredytów zaciąganych we frankach szwajcarskich oraz stosowanie przez banki niższych marż to atuty, dzięki którym ten kredyt cieszy się coraz większym uznaniem. Niektóre banki promując kredyt hipoteczny w euro pobierają za jego udzielenie minimalną prowizję lub nawet z niej rezygnują. Do tego, jeśli kredytobiorca wniesie wkład własny może liczyć na niższe oprocentowanie, niż w przypadku zaciągania kredytu na 100 % wartości nieruchomości. Jednak możliwość otrzymania kredytu w euro jest mniejsza niż szansa na kredyt w złotych. Banki surowiej oceniają zdolność kredytową klientów ubiegających się o walutowy kredyt hipoteczny.. W tej sytuacji, dla kredytobiorców o niższych dochodach bardziej dostępny jest droższy kredyt złotowy. Osoby zaciągające kredyty w euro powinny pamiętać o tym, że w długim okresie spłacania zadłużenia kurs euro może ulegać nagłym wahnięciom. Wprawdzie analitycy przewidują dalsze umacnianie się złotego, ale w przypadku gdyby złoty osłabił się wobec euro, comiesięczne raty mogą znacząco wzrosnąć.
EM |